Czy firmy bukmacherskie dbają o swoich klientów?

7

To, czy firmy dbają o swoich klientów, jest często odzwierciedlone w tym, jak ten biznes jest prowadzony, czyli po prostu wystarczy spojrzeć na opinie o danym przedsięwzięciu zbiorowych. Jednakże ci, który chcą utrzymać się na rynku, oraz zarobić spore kwoty pieniędzy, zawsze starają się przypodobać swoim klientom, z racji tego że w innym wypadku klient po prostu pójdzie do konkurencji. Podobnie jest też z bukmacherką. A czy firmy bukmacherskie dbają o swoich klientów?

Czy firmy bukmacherskie dbają o swoich klientów?

Czy bukmacherzy przywiązują dużą uwagę do pojedynczego typera?

Jeśli bukmacherzy skupialiby się wyłącznie na pojedynczych typerach, to nigdy nie osiągnęliby takiego sukcesu, na taką skalę (Suma podatków ściągniętych z legalnych polskich bukmacherów w roku 2017 wynosiła około 400 milionów złotych). Tym głównie zajmują się osoby do tego specjalnie wyznaczone, czyli na przykład analitycy. Oprócz tego, oczywiściefirmy bukmacherskie same z siebie trzymają ,,rękę na pulsie” i jeśli na pojawi się jakiś wybitny gracz, to taniej będzie go zatrudnić, niż pozwolić mu wygrywać jeden typ sportowy za drugim, nieprawdaż? Oczywiście nie zawsze taki ,,zawodnik” się na to zgodzi, ponieważ przecież typowanie zakładów bukmacherskichmoże być tylko jego zajęciem dodatkowym, a nie wymarzoną pracą.

Z innej beczki – kto pracuje u bukmachera?

Praca w firmach bukmacherskich to ciężki kawałek chleba. Analitycy sportowi muszą siedzieć dniami i nocami nad spotkaniami drużyn sportowych, marketingowcy są ciągle pod presją czasu aby wymyśleć i zaprojektować nowe hasła i grafiki, i tak dalej. U bukmachera pracują wybitni analitycy sportowi, marketingowcy, prezenterzy (bukmacher ETOTO przychodzi tu na myśl), pracownicy punktów stacjonarnych (szczerze? Aż dziwne że po tylu latach nadal nie ,,utarła” się dla nich jakaś nazwa ogólna, inna od zwykłego ,,bukmacher”) i wielu innych ludzi, których wymienienie tutaj zanudziłoby was na śmierć. Co ciekawe większość z nich ma często bliskie relacje ze sportem, którym się zajmują, na przykład kiedyś go trenowali, bądź też ,,nałogowo” oglądają spotkania dajmy na to piłki nożnej.

Divide et impera – ,,czyli dziel i rządź”

 Gracze zakładów bukmacherskich i osoby pracujące w bukmacherce to nic innego jak występujące przeciwko sobie strony, jedna stara się ograć drugą, podczas gdy daleko, poza możliwościami zwykłych ludzi (oraz zwykłych bukmacherów) właściciele firm siedzą i korzystają z tej starej zasady, aby właśnie zarobić miliony na nieszczęściu innych ludzi, czyli na zakładach bukmacherskich oczywiście. Jednakże przede wszystkim musimy pamiętać o tym, że zakłady wzajemne (bukmacherskie) to branża hazardowa (a po części usługowa) dlatego tak naprawdę firmy bukmacherskie nie mogą wykonać jakiegokolwiek kroku w stronę poznania prywaty swoich graczy, bez zdenerwowania swoich klientów. Czyli po prostu niemądrym krokiem dla firm bukmacherskich byłoby wchodzenie w życie prywatne swoich typerów, chociaż niestety coraz więcej firm dzisiaj decyduje się na taki krok *khm* google *khm.


Etoto zezwolenie Ministerstwa Finansów AG9(RG3)/7251/15/KLE/2013/17. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. Hazard związany jest z ryzykiem i dostępny dla osób pełnoletnich.